Przejdź do głównej zawartości

Dyskusja o książkach o tematyce tanecznej - relacja

Relacja ze spotkania wokół książek o tematyce tanecznej, prowadzonego przez Jadwigę Majewską, w którym udział wzięli związani z Krakowem artyści:

Romana Agnel: tancerka, choreografka, specjalizująca się w tańcach charakterystycznych oraz historycznych. Założycielka i dyrektorka jedynego w Polsce profesjonalnego Baletu Dworskiego „Cracovia Danza”.

Marta Pietruszka: tancerka, choreografka, pedagog. Przygodę z tańcem rozpoczęła w Studenckim Teatrze Tańca „Kontrast”. Razem z Iwoną Olszowską założycielka Eksperymentalnego Studia Tańca EST.

Jerzy Maria Birczyński: tancerz m.in. w Teatrze Wielkim w Łodzi i Polskim Teatrze Tańca za dyrekcji Conrada Drzewieckiego. Założyciel Baletu Form Nowoczesnych AGH, twórca choreografii do wielu spektakli dramatycznych.

(źródło: www.taniecpolska.pl)



/ fot. Monika Stolarska/



Na początku spotkania Romana Agnel opowiadała o odnowie ruchu folkowego nie tylko w muzyce, inspiracjach tańcami narodowymi i mylnym przekonaniu, że chcąc tworzyć coś współczesnego należy wyrzec się tradycji. Przy tej okazji wspomniane zostały projekty taneczne inspirowane folklorem, jak np. w Folk, a ja się nie zgadzam? Edyty Kozak i Rolanda Rowińskiego (2011) czy prezentowane na tegorocznej edycji festiwalu Kroki Mazurki Marcina Maseckiego.

Rozmawiano również o początkach i rozwoju tańca współczesnego w Polsce, gdy zakładane były grupy studenckie i zespoły przy domach kultury. Marta Pietruszka wspominała, jak razem z Iwoną Olszowską, organizowały międzynarodowe warsztaty, co dawało im możliwość poznawania amerykańskich twórców tańca współczesnego.
Jak zauważył Jerzy Maria Birczyński, tworzenie tańca współczesnego polega na nieustannych poszukiwaniach i czerpaniu ze swojej tradycji. Wyłania się z tego obraz polskiego tańca współczesnego łączącego zdobycze nowoczesnych twórców zagranicznych z czytanym na nowo dziedzictwem tańców narodowych.

Na spotkaniu wspomniana została również wydawana w tym roku książka pt: Taniec współczesny w Polsce w drugiej połowie XX wieku. Będzie to publikacja po konferencji naukowej pod tym samym hasłem, która miała miejsce na łódzkiej Akademii Muzycznej w maju 2016r.
Autorzy tekstów wchodzących w skład książki, zajmując się okresem w historii tańca jeszcze dotąd nie zbadanym, próbują wypełnić lukę w narracji o rozwoju tańca w Polsce. Obalają teorię, że taniec współczesny nie istniał w naszym kraju przed zmianą systemu i pojawił się dopiero po 89.r.

Inne interesujące pozycje przywołane podczas spotkania to:

-Teatr swój widzę kuliście, wydany na jubileusz 60 - lecia istnienia Wrocławskiego Teatru Pantomimy bogato ilustrowany zbiór tekstów, dotyczących działalności teatru i świadectw współpracowników Henryka Tomaszewskiego.

-Powrót (do) przyszłości, zapis wystąpień w ramach projektu kuratorskiego Mateusza Szymanówki przy Galerii Sztuki im. Jana Tarasina w Kaliszu, na temat funkcjonowania tańca w przestrzeniach galeryjnych i jego korespondencji ze sztukami plastycznymi.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Spotkanie z twórcami spektaklu ,,Mazurki"

Fragment rozmowy z twórcami spektaklu: Iloną Trybułą, Marcinem Maseckim, Pawłem Gralą, Małgorzatą Haduch i Marią Zimpel.  /fot. Marta Ankiersztejn/ Jadwiga Majewska: Moje pierwsze pytanie do Marcina [Maseckiego]: Dlaczego mazurki? Czy ma to związek z polonezami, które wcześniej komponowałeś? Marcin Masecki: Wydaje mi się, że przede wszystkim inspiracją była dla mnie płyta: ,,Muzyka odnaleziona”. Ujęły mnie tam aranżacje mazurków, których nie słyszałem nigdy wcześniej. Połączyło mi się to też oczywiście z kompozycjami Fryderyka Chopina. To właśnie powodowało pracę nad tym materiałem. Towarzyszyło temu też takie poczucie, że mazurki to bardzo taneczna muzyka, że wpisany jest w nią taniec. J.M.: Pytanie do Ilony [Trybuły]: Dlaczego mazurki Maseckiego? Czy to forma mazurków, czy akurat aranżacje Marcina były dla Ciebie inspiracją? Ilona Trybuła: Te mazurki były dla mnie pretekstem do spotkania - tej formy muzycznej z tańcem współczesnym. W tym prostym pomyś...

Fragment rozmowy Aurory Lubos z Jadwigą Majewską po spektaklu Witajcie/Welcome

Zapraszamy do przeczytania fragmentu rozmowy Aurory Lubos z Jadwigą Majewską po spektaklu Witajcie/Welcome, w której artystka opowiada o projekcie i relacjonuje swoje doświadczenia z pracy wolontariackiej w jednym z europejskich obozów dla osób uciekających z ogarniętej wojną Syrii.  Fot. Marta Ankiersztejn Jadwiga Majewska: Po obejrzeniu tego spektaklu zawsze muszę wziąć kilka głębokich oddechów, aby móc cokolwiek powiedzieć. Twoje przedstawienia, szczególnie te ostatnie są mocno zaangażowane. Wcześniej mogliśmy oglądać choćby performans, który dotyczył maltretowanych kobiet, wtedy także badałaś problem człowieczeństwa zagrożonego. W Witajcie/Welcom opierasz się na dokumentach, ale również na tym czego doświadczyłaś, towarzysząc uchodźcom przynajmniej w części drogi, którą przemierzają. Aurora Lubos: Ostatnie spektakle nie dotyczą mnie osobiście, czerpię z doświadczeń innych ludzi. Każde z tych przedstawień poprzedzone jest research’e...

Spotkanie z twórcami spektaklu ,,Back to bone": Rosalind Crisp i tancerzami

Fragment rozmowy poprowadzonej przez Jadwigę Majewską z twórcami spektaklu Back to bone : Rosalind Crisp i tancerzami: Martyną Lorenc, Anną Nowicką, Januszem Orlikiem, Tomkiem Pomersbachem, Julią Plawgo, Katarzyną Wolińską, Marysią Zimpel. /for. Marta Ankiersztejn/ Jadwiga Majewska: Ogromnie się cieszę, że udało mi się sprowadzić Wasz spektakl na Festiwal, dla mnie stanowi on absolutne ucieleśnienie tańca. Chciałabym zapytać o metodę Twojej pracy. Rosalind Crisp: Kiedy zaczynałam odkrywać i rozwijać tę metodę, zdarzało się, że używałam określenia: nie-taniec. Przede wszystkim interesuje mnie pierwszy impuls, wyjście do ruchu, pierwszy krok. Lubię określenie z języka angielskiego: dancing- tańczenie, które oznacza proces, czynność tańczenia, a nie rzecz. J.M.: Po polsku mamy takie określenie: stawanie się. Stawanie się tańca, czyli rodzenie się ruchu. R.C: Tak, ruch się staje, czyli stwarza. Mówiłam członkom mojej grupy, że nie chodzi o uczenie się konkret...